Poniedziałek, 13 lipca 2026
Imieniny: Małgorzata, Henryk, Ernest

Kosmiczny finał Festiwalu Teatru Otwartego w Świdnicy. Rynek zamienił się w scenę pełną emocji

12 lipca świdnicki Rynek stał się przestrzenią, w której teatr, cyrk, taniec i muzyka połączyły się w jedno widowisko. Finał 28. Festiwalu Teatru Otwartego przyniósł publiczności podróż do świata inspirowanego „Solaris”, ale też serię pokazów przygotowanych z myślą o dzieciach, rodzinach i miłośnikach scenicznych eksperymentów.

Największe emocje wzbudził spektakl „Fantomy” Teatru Akt z Warszawy. Artyści przenieśli widzów w kosmiczną opowieść o ekspedycji spotykającej Nieznane, a w centrum tej historii znalazł się myślący Ocean i obca cywilizacja. W przedstawieniu science fiction zostało połączone z refleksją o ludzkich lękach, samotności i relacjach z innymi.

„Fantomy” i spotkanie z Nieznanym

Spektakl oparto na motywach znanych z powieści „Solaris” Stanisława Lema, ale nie był to jedynie literacki cytat przeniesiony na scenę. Twórcy zbudowali wizualnie bogaty obraz, w którym ważną rolę odegrały ruch, światło, projekcje multimedialne oraz muzyka grana na żywo. Całość miała intensywnie filmowy, a zarazem poetycki rytm.

Duże wrażenie robiły także akrobacje na maszcie chińskim, taneczne układy i sceny tworzone z użyciem oryginalnych rekwizytów. Widowisko zebrało gromkie brawa od licznie zgromadzonej publiczności, wśród której były zarówno dzieci, jak i dorośli. Dla Teatru Akt był to kolejne spotkanie z festiwalową widownią.

Rodzinny i cyrkowy Rynek

Niedzielny program nie ograniczał się do jednego spektaklu. Na świdnickim Rynku pojawiły się propozycje dla najmłodszych, fanów nowego cyrku oraz osób szukających bardziej nastrojowych form teatru. Jednym z nich był występ Teatru Stańczyk z Krakowa ze спектакlem „Gąsienica Matylda, co w trawie piszczy?”, który opowiadał ciepłą historię o samoakceptacji, przyjaźni i odkrywaniu własnej wartości.

Publiczność zobaczyła również „Drabinę” Miłosza Budki z Budki Kuglarskiej. Lubelski artysta połączył stand-up, cyrk i akrobacje, a finałem pokazu była żonglerka płonącym toporem na szczycie trzymetrowej drabiny. Do tego doszedł „Balet uliczny” Anny Palengi, w którym klasyczny balet spotkał się z akrobatyką i tańcem z ogniem.

Muzyka na zakończenie festiwalu

Ostatni dzień wydarzenia domknął koncert „KOVA solo – Boginie” w wykonaniu Agnieszki Kowalczyk. Wiolonczelistka, kompozytorka i improwizatorka wykorzystała elektryczną wiolonczelę oraz loop station, tworząc wielowarstwowe, nastrojowe kompozycje. Muzyczna podróż prowadziła słuchaczy do świata bogiń obecnych w dawnych słowiańskich wierzeniach.

Ten finał dobrze pokazał, czym jest Festiwal Teatru Otwartego: otwartą formą spotkania sztuk i publiczności, bez podziału na wiek czy teatralne doświadczenie. Dla mieszkańców Świdnicy to ważne wydarzenie, bo ożywia centrum miasta, przyciąga rodziny na Rynek i daje dostęp do ambitnej, a jednocześnie przystępnej kultury w przestrzeni publicznej.

Organizatorzy zamknęli tegoroczną edycję efektownym zestawem propozycji, które łączyły teatr, performans i muzykę. Informacje przekazał lokalny portal informacyjny na podstawie materiału z Festiwalu Teatru Otwartego w Świdnicy.

  • finał odbył się na świdnickim Rynku,
  • program obejmował spektakle dla dzieci i dorosłych,
  • wystąpiły Teatr Akt, Teatr Stańczyk, Budka Kuglarska, Anna Palenga oraz Agnieszka Kowalczyk.
Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Anna Jurewicz

Reporterka od ludzi i kultury, od 14 lat opisuje Świdnicę z bliska.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!