Wtorek, 18 sierpnia 2026
Imieniny: Helena, Ilona, Klara
Polityka krajowa

Premier Tusk: Bandyci nie mogą dyktować zasad. Zapowiedź zdecydowanych działań przeciw przemocy i krytyka decyzji prezydenta

28.07.2026 Wideo
W obliczu narastających aktów przemocy, w tym brutalnego ataku na ukraińską parę we Wrocławiu, premier Donald Tusk zapowiedział bezwzględną walkę z bandytyzmem i wezwał do odpowiedzialności polityków, którzy – jego zdaniem – swoimi słowami podsycają agresję. Równocześnie skrytykował decyzję prezydenta o zablokowaniu podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, co może uderzyć w portfele kierowców.
Wideo Premier Tusk: Bandyci nie mogą dyktować zasad. Zapowiedź zdecydowanych działań przeciw przemocy i krytyka decyzji prezydenta

Atak we Wrocławiu – stanowcza reakcja rządu

W niedzielę we Wrocławiu doszło do szokującego zdarzenia, które wstrząsnęło opinią publiczną. Trzech mężczyzn brutalnie zaatakowało obywatela Ukrainy oraz jego partnerkę, która próbowała go obronić. Dzięki szybkiej interwencji policji dwóch sprawców zostało zatrzymanych, a trzeci – jak zapewniono – wkrótce również trafi w ręce wymiaru sprawiedliwości. Premier Donald Tusk, jeszcze przed posiedzeniem Rady Ministrów, odniósł się do tej sytuacji, podkreślając, że podobne akty przemocy nie mogą pozostać bezkarne.

„Musimy wydać wojnę przemocy i nienawiści. Bandyci i patologia, która nabrała tupetu przez swój polityczny patronat, nie mogą czuć się bezkarnie”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Szef rządu zaznaczył, że powtarzające się przypadki przemocy spotkają się ze stanowczą odpowiedzią państwa. Wskazał również, że Polska przez lata budowała wizerunek kraju bezpiecznego, spokojnego i przyjaznego. Każdy akt agresji godzi nie tylko w ofiary, ale także w interes narodowy i międzynarodową reputację kraju. W tym kontekście ważne jest, aby służby działały szybko i skutecznie – zarówno w zakresie zatrzymywania sprawców, jak i wymierzania im surowych kar.

Politycy odpowiedzialni za słowa – apel do Prezydenta i Kaczyńskiego

Premier nie poprzestał na komentarzu dotyczącym samego ataku. W ostrych słowach zwrócił się do Prezydenta Karola Nawrockiego oraz Jarosława Kaczyńskiego, wzywając ich do zaprzestania działań i wypowiedzi, które – jego zdaniem – mogą przyczyniać się do wzrostu agresji w społeczeństwie. Tusk nawiązał do wcześniejszych pochwał tzw. ustawek, które niektórzy politycy określali jako „męskie walki” czy wręcz „szlachetne”.

„Zwracam się bezpośrednio do Pana Prezydenta, żeby przestał milczeć w tej sprawie. Bardzo chwalił ustawki jako męskie walki, wręcz szlachetne. To proszę zobaczyć, jak wygląda ta szlachetna walka wręcz w wykonaniu ludzi z GROMD-y”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier zaapelował również do prezesa PiS o zaprzestanie apeli dotyczących tworzenia bojówek. Podkreślił, że politycy ponoszą odpowiedzialność za każde słowo i działanie, które mogą dawać przyzwolenie na przemoc. W ocenie szefa rządu, polskie dziedzictwo Solidarności – ruchu walczącego z przemocą metodami pokojowymi – jest obecnie „grzebane przez bandytów, kiboli i zwykłych przestępców, którzy biją i poniżają ludzi tylko dlatego, że mówią z nieco innym akcentem”. To wezwanie nabiera szczególnego znaczenia w kontekście wzrostu napięć społecznych i aktów agresji także wobec Polek i Polaków.

Podatek od nadzwyczajnych zysków – starcie rządu z Prezydentem

Drugim ważnym tematem poruszonym przez premiera była piątkowa decyzja Prezydenta Karola Nawrockiego o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze zbycia paliw ciekłych. Chodzi o okres od marca do grudnia 2026 roku. Premier określił tę decyzję jako „opowiedzenie się po stronie koncernów paliwowych”, które w czasach kryzysu osiągają ogromne, nieprzewidziane zyski. Skutki tej decyzji odczują przede wszystkim polscy kierowcy oraz budżet państwa.

„Uderzył mnie zalew kłamstw ze strony otoczenia Prezydenta na temat cen paliw. Kiedy wybuchła wojna na Bliskim Wschodzie zareagowaliśmy szybko i stanowczo – obniżka VAT, akcyzy, regulowane ceny i pełna dyscyplina spółek skarbu państwa”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Rząd szacuje, że brak wejścia w życie tych przepisów może oznaczać stratę dla budżetu państwa sięgającą nawet 4 mld zł. Środki te miały być przeznaczone na sfinansowanie obniżek cen paliw dla kierowców. Premier zapowiedział, że jeśli w związku z niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie ceny ropy na światowych rynkach ponownie wzrosną, rząd rozważy wprowadzenie regulowanych cen paliw przynajmniej na dwa ostatnie tygodnie wakacji. W ironiczny sposób odniósł się do inicjatywy „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), którą – jak stwierdził – zastąpił „PKN – Ceny Karola Nawrockiego”.

  • 4 mld zł – szacowana strata budżetu państwa z powodu zablokowania podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych
  • marzec – grudzień 2026 r. – okres, którego dotyczy ustawa skierowana przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego
  • 2 tygodnie – możliwy okres regulowanych cen paliw w ostatnich tygodniach wakacji, jeśli ceny ropy wzrosną

Najem krótkoterminowy – równowaga między turystami a mieszkańcami

Premier poruszył również kwestię projektu nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich, który ma uregulować rynek najmu krótkoterminowego. Celem jest zapewnienie równowagi między swobodą działalności gospodarczej a ochroną praw mieszkańców, którzy często skarżą się na uciążliwości związane z wynajmem mieszkań na doby. Tusk przyznał, że znalezienie odpowiedniego rozwiązania jest trudne – nie chce „zrujnować możliwości korzystania z mieszkań jako miejsca docelowego turystów”, ale równocześnie musi skutecznie chronić lokatorów przed koszmarem sąsiedztwa pełnego turystycznych apartamentów.

„Będę prosił, aby jeszcze raz znaleźć takie rozwiązania (jak będzie trzeba to zrobić autopoprawkę do projektu rządowego), żebyśmy mieli poczucie, że skutecznie chronimy prawa turystów do taniego i fajnego miejsca oraz chronimy prawa lokatorów wtedy, kiedy najem krótkoterminowy zamienia ich życie w koszmar”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Projekt miał realizować przepisy unijne, zakładające ograniczenie regulacji do niezbędnego minimum. Jednak presja społeczna oraz liczne postulaty samorządów sprawiły, że rząd zdecydował się na ponowne poszukiwanie optymalnego rozwiązania. Możliwa jest autopoprawka do projektu, która wzmocni prawa mieszkańców, nie uderzając jednocześnie w branżę turystyczną.

Co to oznacza dla mieszkańców Świdnicy?

Decyzje podejmowane na szczeblu centralnym mają bezpośrednie przełożenie na życie w Świdnicy. W kontekście walki z przemocą, lokalna policja już wcześniej intensyfikowała działania prewencyjne, szczególnie w rejonie dworca i starówki. Mieszkańcy Świdnicy, którzy w ostatnich latach przyjęli pod swoje dachy wielu uchodźców z Ukrainy, z niepokojem obserwują eskalację agresji w innych miastach. Warto przypomnieć, że to właśnie w Świdnicy powstała jedna z pierwszych grup pomocowych dla Ukraińców, a lokalne organizacje pozarządowe regularnie organizują spotkania integracyjne. Premierowe wezwanie do solidarności i przeciwdziałania nienawiści jest tu szczególnie ważne.

Jeśli chodzi o ceny paliw, każdy świdniczanin, który tankuje na stacjach przy ul. Wałbrzyskiej czy Wrocławskiej, może odczuć skutki blokady podatku od nadzwyczajnych zysków. W przypadku wzrostu cen ropy na świecie i braku instrumentów finansowych, które miały zapewnić tanie paliwo, kierowcy z regionu mogą stanąć przed widmem wyższych wydatków. Z kolei kwestia najmu krótkoterminowego dotyka Świdnicę w kontekście rosnącego ruchu turystycznego – miasto, znane z zabytków i bliskości gór, przyciąga coraz więcej gości wynajmujących mieszkania na doby. Lokatorzy kamienic w centrum często skarżą się na hałas i dewastację, a samorząd od dłuższego czasu zabiega o narzędzia do skuteczniejszej kontroli tych praktyk. Wprowadzenie przepisów równoważących interesy stron byłoby więc korzystne także dla świdnickiej społeczności.