Miasto nie zbuduje objazdu do garaży przy Wrocławskiej 80 po postawieniu płotu przez sąsiada
Po przecięciu dotychczasowego przejazdu na pół mieszkańcy budynku przy ul. Wrocławskiej 80 zostaną bez samochodowego dojazdu do podwórza, a Gmina Miasto Świdnica nie wykona w tym miejscu alternatywnej drogi.
Spór o wąski przejazd i odcięty wjazd
Problem narastał od momentu, gdy sąsiednia nieruchomość zmieniła właściciela. Przez pewien czas nic się nie zmieniało, ale z czasem nowy właściciel zaczął mówić o odgrodzeniu posesji. Mieszkańcy obawiali się, że płot odetnie ich od garaży, komórek i ogródków, a także uniemożliwi dojazd służbom ratunkowym na tył budynku.
Dotychczasowy przejazd był bardzo wąski, a granica działki sąsiedniej nieruchomości została wyznaczona tak, że przebiegała przez jego środek. W praktyce oznaczało to, że po ustawieniu ogrodzenia wjazd na podwórze przy ul. Wrocławskiej 80 miał zostać zablokowany całkowicie. Mieszkańcy podkreślali też, że administrator ich wspólnoty przez ponad 2 miesiące nie doprowadził do rozmów z sąsiadem, a w marcu wypowiedział umowę.
Nie sądziliśmy jednak, że płot całkowicie odetnie nas od podwórza, garaży i dojścia do ogródków. A dodatkowo całkowicie uniemożliwi wjazd na tył naszego budynku na przykład straży pożarnej czy pogotowiu
mieszkańcy
Historyczne miejsce z wielowiekową przeszłością
Adres przy ul. Wrocławskiej 80 ma długą historię sięgającą połowy XVII wieku. Dawny młyn związany był z nazwiskiem Fryderyka Styriusa, świdnickiego patrycjusza, który uczestniczył w poselstwie do Wiednia w 1649 roku. Jak przypomina Wiesław Rośkowicz, przez wiele lat obiekt nosił nazwę „Styrius Mühle”, a pamięć o Styriusie utrzymywała się wyjątkowo długo.
W kolejnych stuleciach własność młyna wielokrotnie się zmieniała. W latach 1680 – 1905 było aż dwudziestu ośmiu właścicieli. Potem zakład przejął Robert Becker, a rodzina Beckerów utrzymywała go do 1945 roku. W latach 1924 – 1928 młyn przeszedł dużą przebudowę i modernizację. Po wojnie działał jeszcze do 1963 roku pod zarządem spółdzielni „Kłos”, po czym zapadła decyzja o likwidacji.
Co należy do miasta i dlaczego mieszkańcy liczyli na drogę
W latach 90.XX wieku rozpoczęto prywatyzację terenu i obiektów. Część zabudowy zamieniono na mieszkania, a część przejęły prywatne firmy. W efekcie dawny kompleks przestał funkcjonować jako jedna całość, a sposób podziału nieruchomości po latach stał się źródłem konfliktu.
Podwórze za budynkiem nie należy do lokatorów, lecz do miasta. Znajdują się tam garaże i komórki wynajmowane przez Miejski Zarząd Nieruchomości, a także ogródki dzierżawione przez miasto. To właśnie dlatego mieszkańcy oczekiwali, że samorząd zapewni im choćby niewielki zastępczy dojazd do zaplecza nieruchomości.
- podwórze i garaże znajdują się na gminnej działce nr 72,
- planowany alternatywny dojazd miał prowadzić przez działkę gminną nr 66 przy ul. Wrocławskiej 84,
- mieszkańcy zostali poproszeni o zabranie z garaży samochodów oraz rzeczy wymagających wywiezienia.
Zmiana stanowiska urzędu i argumenty miasta
Jeszcze wcześniej prezydent Świdnicy, Beata Moskal-Słaniewska, zapewniała w korespondencji z mieszkańcami, że urząd zorganizuje obsługę komunikacyjną do gminnej działki nr 72 poprzez niewielki przejazd przed posesją przy ul. Wrocławskiej 84. Gdy redakcja dopytywała o termin wykonania tej drogi, magistrat informował, że prowadzone są rozmowy i uzgodnienia między Wydziałem Mienia Komunalnego, Wydziałem Dróg i Infrastruktury Miejskiej, Miejskim Zarządem Nieruchomości oraz mieszkańcami.
Ostatecznie urząd wycofał się z planu. Rzeczniczka UM w Świdnicy Magdalena Dzwonkowska przekazała, że gmina nie zamierza realizować tymczasowego dojazdu. Władze miasta argumentują, że po analizie dokumentów i oględzinach nie znalazły podstaw do takiej inwestycji, a rozwiązanie służyłoby tylko ograniczonej grupie użytkowników garaży.
Gmina Miasto Świdnica nie planuje realizacji tymczasowego dojazdu do tej nieruchomości. Stanowisko w tej sprawie zostało przedstawione mieszkańcom w przekazanej korespondencji.
Magdalena Dzwonkowska, rzeczniczka UM w Świdnicy
W odpowiedzi urząd wskazał też, że dotychczasowe korzystanie z działki nr 72 miało charakter czasowy i miało trwać tylko do momentu jej docelowego zagospodarowania zgodnie z miejscowym planem. Teren objęty jest ustaleniami planu „Świdnica – Zarzecze II”- część 1, zatwierdzonego uchwałą Rady Miejskiej w Świdnicy nr X/85/25 z dnia 31 stycznia 2025 r. Działka nr 72 została w nim oznaczona symbolem 2MNS – MW – U jako obszar pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną szeregową lub grupową, mieszkaniową wielorodzinną albo usługi.
Miasto zapowiada, że obsługa komunikacyjna tego terenu będzie prowadzona przez drogi dojazdowe wyznaczone w planie i że zostaną one zrealizowane dopiero przy przygotowaniu terenu pod zabudowę. Jednocześnie mieszkańcom przekazano, że możliwe jest zagospodarowanie garażowe na ich działce nr 70, co ma być zgodne z planem miejscowym. Magistrat podnosi również argument finansowy: budowa tymczasowego dojazdu oznaczałaby wydatek z budżetu gminy, który - przy skali robót i liczbie korzystających - nie ma, zdaniem urzędu, uzasadnienia ekonomicznego.
Sprawa jest ważna dla lokalnej społeczności, bo dotyczy nie tylko wygody dojazdu do kilku garaży, ale też praktycznego dostępu do miejskiej nieruchomości, bezpieczeństwa mieszkańców i sposobu, w jaki samorząd rozwiązuje konflikty wynikające z dawnych, źle podzielonych terenów. To również kolejny przykład, jak decyzje planistyczne i własnościowe sprzed lat wpływają dziś na codzienne życie lokatorów.
Na razie więc podwórze przy ul. Wrocławskiej 80 pozostanie dostępne jedynie pieszo, a mieszkańcy będą musieli czekać na dalszy rozwój sytuacji związanej z zagospodarowaniem terenu zgodnie z planem miejscowym. Oznacza to koniec nadziei na szybkie uruchomienie zastępczego wjazdu, o który zabiegali od wiosny.
Informacje przekazał Urząd Miejski w Świdnicy.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!