Świdniczanin Franciszek Halicki mistrzem Polski juniorów w modelach latających
Franciszek Halicki ze Świdnicy wygrał 91. Mistrzostwa Polski Juniorów w klasie F1A (modele szybowców). Zawody odbyły się na lotnisku Aeroklubu Ziemi Pilskiej, a rywalizacja była niezwykle zacięta – o tytule zadecydowała dopiero finałowa dogrywka.
Zaciekła rywalizacja na pilskim niebie
W klasie F1A wystartowało 16 zawodników z 5 klubów. Rywalizacja juniorów rozpoczęła się o godzinie 8.00. Organizatorem zawodów była Komisja Modelarska Aeroklubu Polskiego, a współorganizatorem – Pilskie Stowarzyszenie Modelarzy Lotniczych.
Pierwsza kolejka odbyła się w trudnych warunkach – wiał zły wiatr, a limit czasu lotu wynosił 180 sekund. Tylko 6 zawodników zdołało osiągnąć maksymalny wynik. W pozostałych kolejkach limit skrócono do 120 sekund, co jeszcze bardziej zaostrzyło rywalizację.
Dramatyczne momenty i finałowa dogrywka
Nie obyło się bez wpadek. Tymon Niezborała z Aeroklubu Białostockiego zaliczył dwa słabsze loty – 118 i 26 sekund – co odebrało mu szanse na walkę o czołowe lokaty. Do finałowej dogrywki awansowało trzech zawodników: Franciszek Halicki, Mikołaj Gołubowski oraz Marek Mandziak.
Dogrywka miała rozpocząć się o 18.00, ale z powodu warunków atmosferycznych – temperatura sięgała 35 stopni – ostatecznie wystartowała dopiero o 20.00. Każdy z finalistów miał 7 minut na przygotowanie modelu i wykonanie lotu, który musiał trwać co najmniej 240 sekund.
Zwycięski lot Franka
Franciszek Halicki poradził sobie najlepiej. Jego model wzniósł się na wysokość 40 metrów, co pozwoliło mu osiągnąć wymagany czas lotu. Mikołaj Gołubowski zajął drugie miejsce z wysokością 17 metrów, a Marek Mandziak z Aeroklubu Poznańskiego był trzeci – jego lot trwał 237 sekund, ale zabrakło maksymalnego wyniku.
Jak relacjonował Ryszard Halicki, ojciec i trener Franka, w przerwie między kolejkami dokonali korekt ustawień modeli. Franek zdecydował się na węglowego flapera, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Ryszard Halicki podkreślał, że warunki podczas dogrywki były bardzo trudne, ale jego syn zachował spokój i perfekcyjnie wykonał zadanie.
Lokalny sukces i międzynarodowe plany
To ogromne osiągnięcie dla młodego zawodnika ze Świdnicy, który regularnie trenuje w Mieroszowie. Sukces na mistrzostwach Polski to nie tylko powód do dumy dla rodziny i lokalnej społeczności, ale także przepustka do międzynarodowej rywalizacji. Już 25 lipca Franciszek Halicki wyjedzie do Macedonii Północnej, gdzie będzie reprezentował Polskę na mistrzostwach świata juniorów.
Trzymamy kciuki za kolejne udane loty i życzymy powodzenia na arenie międzynarodowej!
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!