Bystrzyca znika w zaroślach. Miasto rusza z porządkowaniem brzegów za 214 tys. zł
Rzeka Bystrzyca na odcinku przepływającym przez Świdnicę od miesięcy zarasta chwastami i krzewami, a jej koryto traci przepustowość. Mieszkańcy od dawna zwracali uwagę na zaniedbany wygląd nabrzeży i rosnące ryzyko lokalnych podtopień. Teraz miasto bierze sprawy w swoje ręce – już niebawem ruszą prace porządkowe, które mają przywrócić rzece dawny charakter i zadbać o bezpieczeństwo. Koszt tegorocznej interwencji to blisko 214 tys. zł.
Drożność koryta i ochrona przed powodzią
Od 2016 roku Świdnica regularnie przejmuje od Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie” odpowiedzialność za utrzymanie miejskiego odcinka Bystrzycy. Podpisywane co rok porozumienie pozwala samorządowi nie tylko dbać o estetykę, ale przede wszystkim zwiększać przepustowość koryta rzeki oraz potoku Witoszówka. Działania te bezpośrednio wpływają na ograniczenie zagrożenia powodziowego w centrum miasta.
Podobne porozumienie zawarto również na 2026 rok. Jak podkreśla Maciej Gleba, dyrektor wydziału dróg i infrastruktury miejskiej Urzędu Miejskiego w Świdnicy, w bieżącym roku priorytetem jest kontynuacja utrzymania wysokich skarp wałów oraz udrażnianie koryta Witoszowskiego Potoku.
W bieżącym roku planowana jest kontynuacja prac związanych z bieżącym utrzymaniem wysokich skarp wałów, a także przeprowadzenie prac udrażniających i oczyszczających koryto Witoszowskiego Potoku. Celem wykonania powyższych prac jest zwiększenie przepustowości cieków wodnych i utrzymanie w należytym stanie estetycznym terenów położonych wzdłuż rzeki Bystrzycy, potoku Witoszowskiego i zbiornika Witoszówka I w Parku Centralnym.
Maciej Gleba, dyrektor wydziału dróg i infrastruktury miejskiej Urzędu Miejskiego w Świdnicy
Zakres tegorocznych prac – koszenie, udrażnianie, pielęgnacja
Realizację zadania powierzono firmie Romatechnik, wyłonionej w drodze przetargu. Wykonawca ma 5 miesięcy od momentu podpisania umowy na przeprowadzenie wszystkich zaplanowanych robót. Zakres działań obejmuje:
- dwukrotne wykoszenie traw i chwastów na brzegach, skarpach oraz w międzywalu na miejskim odcinku Bystrzycy – od mostu na ul. Esperantystów do mostu na ul. Przyjaźni;
- utrzymanie skarp wzdłuż Witoszowskiego Potoku;
- prace pielęgnacyjno-korekcyjne przy drzewach rosnących przy ul. Łąkowej i ul. Przyjaźni.
Łączna wartość kontraktu wynosi blisko 214 tys. zł. Urzędnicy podkreślają, że to nie tylko kwestia wizerunku miasta, ale realne działanie na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców – oczyszczone koryto szybciej odprowadzi nadmiar wody podczas ulewnych deszczów.
Dbałość o zieleń i estetykę terenów nadrzecznych
Oprócz korzyści przeciwpowodziowych prace mają znacząco poprawić wygląd okolic Bystrzycy. Zarastające brzegi i dziko rozrastające się chwasty odstraszały spacerowiczów i utrudniały rekreację nad wodą. Regularne koszenie skarp i międzywala sprawi, że ścieżki staną się bardziej dostępne i bezpieczne.
Specjalnej uwagi wymagają drzewa przy ul. Łąkowej i Przyjaźni. Pielęgnacja obejmie przycinkę suchych i niebezpiecznych gałęzi oraz korekcyjne formowanie koron. To ważne nie tylko dla estetyki, ale także dla ochrony przechodniów i mienia przed ewentualnymi złamaniami podczas silnych wiatrów.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców?
Bystrzyca przepływa przez samo serce Świdnicy – jej brzegi są miejscem codziennych spacerów, biegania i odpoczynku. Zaniedbany stan zarośniętego koryta budził niepokój zarówno ze względów estetycznych, jak i praktycznych. Miejskie służby od lat sygnalizowały, że bez systematycznej interwencji zagrożenie powodziowe może wzrosnąć, a walory rekreacyjne nabrzeży drastycznie się obniżą.
Tegoroczne porozumienie z Wodami Polskimi i szybkie ogłoszenie przetargu pokazują, że samorząd traktuje problem poważnie. Dla lokalnej społeczności oznacza to nie tylko ładniejszy widok z okien, ale przede wszystkim spokojniejszą głowę w czasie ulewnych deszczy – czyste i drożne koryto to pierwsza linia obrony przed powodzią.
Co dalej?
Prace porządkowe na Bystrzycy, Witoszówce i w Parku Centralnym mają ruszyć w najbliższych dniach. Firma Romatechnik będzie dysponować 5 miesiącami na realizację wszystkich zaplanowanych działań. Jeśli pogoda nie pokrzyżuje harmonogramu, pierwsze efekty – wykoszone brzegi i przycięte drzewa – mieszkańcy zobaczą już wczesnym latem. Urząd Miasta zapowiada, że podobne interwencje będą kontynuowane w kolejnych latach, by problem zarastania nie wracał.
Informacje przekazał Urząd Miasta w Świdnicy.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!