Tajemnica wyłączonej fontanny na świdnickim Rynku rozwiązana. To nie wina remontu
Najmniejsza z czterech zabytkowych fontann na świdnickim Rynku znów działa, ale mieszkańcy długo czekali na wyjaśnienie, dlaczego przez dwa miesiące była nieczynna. Urząd Miasta w końcu ujawnił przyczynę – i nie ma ona nic wspólnego z przeprowadzonym niedawno remontem. Winna jest nawałnica, która przeszła przez Świdnicę 20 czerwca.
Dwa miesiące ciszy i pytania bez odpowiedzi
Fontanna, nazywana potocznie „małym talerzem”, pochodzi z 1740 roku i jest jedną z najstarszych ozdób świdnickiego Rynku. Mieszkańcy i turyści mogli podziwiać ją bez wody już od końca czerwca, kiedy to po raz pierwszy zauważono, że jako jedyna z czterech zabytkowych fontann nie tryska strumieniem. Przez cały lipiec pozostawała nieczynna, a pytania kierowane do urzędu nie przynosiły odpowiedzi.
Redakcja naszego portalu po raz pierwszy zapytała o powód wyłączenia 21 lipca. Odpowiedź przyszła dopiero dzisiaj, o godzinie 13.10 – czyli już po tym, jak opublikowaliśmy informację o ponownym uruchomieniu fontanny. To opóźnienie samo w sobie stało się tematem komentarzy wśród czytelników, którzy zastanawiali się, dlaczego sprawa tak długo pozostawała niewyjaśniona.
Nawałnica, zalana komora i zwarcie – co dokładnie się stało?
Jak wyjaśniła rzeczniczka świdnickiego Ratusza, Magdalena Dzwonkowska, fontanna została ponownie uruchomiona 4 sierpnia. Przyczyną jej czasowego wyłączenia była gwałtowna nawałnica, która przeszła przez Świdnicę 20 czerwca. Intensywne opady doprowadziły do zalania komory sterującej fontanny, co spowodowało zwarcie instalacji elektrycznej i automatyczne wyłączenie urządzeń odpowiedzialnych za jej pracę.
Fontanna na świdnickim Rynku została ponownie uruchomiona 4 sierpnia br. Przyczyną jej czasowego wyłączenia była nawałnica, która przeszła przez Świdnicę 20 czerwca br. W wyniku intensywnych opadów doszło do zalania komory sterującej fontanny, co spowodowało zwarcie instalacji elektrycznej i wyłączenie urządzeń odpowiedzialnych za jej pracę. Awaria ta nie była związana z zakresem robót wcześniejszego remontu. Obejmował on wykonanie nowego uszczelnienia misy fontanny oraz wymianę nieszczelnej instalacji wodociągowej. Przyczyną wyłączenia fontanny było wyłącznie zalanie komory sterującej podczas nawałnicy.
Magdalena Dzwonkowska, rzeczniczka świdnickiego Ratusza
To ważne sprostowanie, ponieważ fontanna przechodziła remonty już dwukrotnie w ostatnich latach. Ostatni z nich przeprowadzono jesienią 2025 roku i obejmował on wykonanie nowego uszczelnienia misy oraz wymianę nieszczelnej instalacji wodociągowej. Część mieszkańców mogła podejrzewać, że awaria ma związek z tymi pracami. Urząd stanowczo temu zaprzecza, wskazując na czynniki zewnętrzne.
Dlaczego to ważne dla Świdnicy?
Zabytkowe fontanny na Rynku to nie tylko element dekoracyjny, ale także świadectwo historii miasta. „Mały talerz” z 1740 roku jest jednym z najcenniejszych zabytków tego typu w regionie. Jego długotrwałe wyłączenie budziło niepokój nie tylko wśród miłośników historii, ale także wśród przedsiębiorców prowadzących działalność w okolicy Rynku, dla których fontanna stanowi ważny element przyciągający turystów.
Sprawna fontanna to także sygnał, że miasto dba o swoje dziedzictwo i potrafi szybko reagować na awarie. W tym przypadku reakcja nie była jednak błyskawiczna – od zalania do ponownego uruchomienia minęło ponad sześć tygodni. Mieszkańcy mają prawo pytać, czy tak długi czas wyłączenia był konieczny, zwłaszcza że sama naprawa – jak wynika z informacji urzędu – nie była skomplikowana.
Co dalej z fontanną?
Na ten moment fontanna działa i cieszy oczy mieszkańców oraz turystów. Urząd zapewnia, że awaria została całkowicie usunięta, a komora sterująca jest już zabezpieczona przed skutkami ewentualnych przyszłych nawałnic. Nie wiadomo jednak, czy miasto planuje dodatkowe prace, które miałyby zwiększyć odporność instalacji na intensywne opady, które w ostatnich latach zdarzają się coraz częściej.
Mieszkańcy mogą mieć nadzieję, że kolejne tego typu sytuacje będą rozwiązywane szybciej, a komunikacja z urzędem będzie przebiegać sprawniej. Tymczasem „mały talerz” znów jest ozdobą świdnickiego Rynku, przypominając, że nawet najstarsze zabytki potrzebują nowoczesnych rozwiązań, by przetrwać w zmieniającym się klimacie.
Informacje przekazał Urząd Miasta w Świdnicy.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!