Piątek, 7 sierpnia 2026
Imieniny: Dorota, Kajetan, Konrad

Zamek w Roztoce królewskim dworem w hicie Netflixa. Właściciele zdradzają kulisy i opowiadają o roli Świdniczanina

Reklamuj sie w tym artykule

Zamek w Roztoce po raz kolejny udowodnił, że jest nie tylko zabytkiem, ale i prawdziwą gwiazdą filmowego planu. W trzecim sezonie przeboju Netflixa „1670”, który zadebiutował 5 sierpnia, historyczne wnętrza rezydencji w gminie Dobromierz zamieniły się w scenografię królewskiego dworu. Właściciele obiektu, Małgorzata i Arkadiusz Śnieżkowie, zdradzają kulisy tej niezwykłej produkcji, a widzowie mogą wypatrywać na ekranie nie tylko zabytkowych komnat, ale także lokalnego aktora ze Świdnicy.

Królewski dwór w sercu Dolnego Śląska

Zdjęcia do najnowszej odsłony „1670” w Zamku Roztoka trwały około półtora miesiąca, we wrześniu i październiku 2025 roku. To właśnie w murach tej XVII-wiecznej rezydencji twórcy serialu postanowili umieścić sceny rozgrywające się na dworze monarchy. Jak podkreśla Małgorzata Śnieżek, ekipa filmowa wykorzystała niemal cały obiekt, a widzowie mają okazję podziwiać jego autentyczne piękno.

Na ekranie pojawiają się między innymi komnata królowej, poczekalnia z wolierą pełną egzotycznych ptaków, zabytkowe korytarze oraz reprezentacyjne sale na parterze i wyższych kondygnacjach. Co ciekawe, część elementów scenografii, takich jak obszerny konfesjonał w sali głównej czy barwne witraże, pozostała w zamku po zakończeniu zdjęć, stając się trwałym elementem jego wystroju.

Jestem zachwycona tym, jak dużo zostało pokazane. Pokazana została cała architektura zamku w Roztoce, wnętrza, stara zamkowa kuchnia, komnaty, korytarze zarówno parteru, jak i pierwszego i drugiego piętra. Filmowcy naprawdę pokochali nasz zamek.

Małgorzata Śnieżek, współwłaścicielka Zamku Roztoka

Filmowa magia i praca całej ekipy

Twórcy serialu nie ograniczyli się wyłącznie do wykorzystania istniejących wnętrz. Dla potrzeb produkcji stworzono unikalną przestrzeń królewskiego dworu, która jest kompilacją kilku historycznych obiektów. Jak tłumaczy właścicielka, na ekranie widzowie oglądają jedną spójną scenografię, na którą złożyły się m.in. wnętrza Zamku w Roztoce, odremontowana sala Opactwa Cysterskiego w Lubiążu oraz Zamek w Brzegu.

Za każdą sceną stoi ogromna praca dziesiątek osób – od oświetleniowców, przez dźwiękowców, po charakteryzatorów i scenografów. Właściciele zamku mieli okazję przekonać się o tym z bliska, a Arkadiusz Śnieżek postanowił nawet spróbować swoich sił przed kamerą, wcielając się w rolę żołnierza królewskiego. Jak wspomina Małgorzata Śnieżek, na planie panowała wyjątkowa atmosfera, a absurdalny humor serialu potrafił rozbawić nawet skupioną ekipę.

Wszyscy tworzyli niesamowitą atmosferę. Przy tym serialu trudno było czasami powstrzymać się od śmiechu, bo żarty były tak świetnie skonstruowane, że mimo ogromnego skupienia całej ekipy niekiedy wymagały wielokrotnego powtarzania scen.

Małgorzata Śnieżek, współwłaścicielka Zamku Roztoka

Świdniczanin w roli księcia Radziwiłła

Z powiatem świdnickim trzeci sezon „1670” łączy nie tylko zamek. Na ekranie ponownie pojawia się pochodzący ze Świdnicy aktor Juliusz Chrząstowski, absolwent II Liceum Ogólnokształcącego i wrocławskiej PWST, znany lokalnej społeczności z działalności w Świdnickim Ośrodku Kultury. W serialu wciela się w postać księcia Michała Radziwiłła, która w najnowszej odsłonie produkcji zyskała znacznie rozbudowaną rolę.

Aktor zdradza, że to właśnie jego postać, zgodnie z historycznym stereotypem nieudolnego króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego, ma realny wpływ na bieg wydarzeń na dworze. Przyznaje, że budując swoją kreację, kierował się wskazówką reżysera Macieja Buchwalda, który podpowiedział mu jedno słowo: „malkontent”. Chrząstowski podkreśla też, że mimo komediowego charakteru serialu, na planie aktorzy muszą zachować pełną powagę, aby absurd sytuacji wybrzmiał w pełni.

Niezwykle miło się zawsze wraca na plan tego serialu, tym bardziej, że to produkcja szczególna dla większości aktorów. To niezwykła przygoda zagrać w tak pełnowymiarowym serialu kostiumowym i historycznym. Wszystko jest tworzone od początku – kostiumy, fryzury, scenografia. Kiedy zakładamy żupany, mamy poczucie, że choć na chwilę przenosimy się w czasie.

Juliusz Chrząstowski, aktor

Lokalna duma i filmowe dziedzictwo

Obecność Zamku w Roztoce i aktora ze Świdnicy w tak popularnej produkcji to ogromne wyróżnienie dla całego regionu. To nie tylko promocja lokalnego dziedzictwa na skalę międzynarodową, ale także dowód na to, że dolnośląskie zabytki są atrakcyjnym miejscem dla największych platform streamingowych. Dla mieszkańców powiatu świdnickiego to powód do dumy i okazja, by spojrzeć na dobrze znane miejsca w zupełnie nowej, filmowej odsłonie.

Właściciele zamku nie spoczywają na laurach i już teraz zapowiadają kolejne projekty dla fanów serialu, do których zachęcają na swoim profilu na Facebooku. To pokazuje, że filmowa przygoda Roztoki może być początkiem czegoś więcej niż tylko epizodycznej współpracy z branżą filmową.

Trzeci sezon „1670” to nie tylko kolejna porcja absurdalnego humoru, ale także wizytówka lokalnych zabytków. Warto zwrócić szczególną uwagę na odcinki trzeci, piąty i szósty, w których zamek odgrywa najważniejszą rolę. To doskonała okazja, by zobaczyć, jak historyczne mury ożywają na ekranie, a lokalni aktorzy i statyści współtworzą światowej klasy produkcję. Informacje o kulisach powstawania serialu przekazali właściciele Zamku Roztoka.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Anna Jurewicz

Reporterka od ludzi i kultury, od 14 lat opisuje Świdnicę z bliska.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!