20 lat minęło jak jeden dzień. Świdniccy plastycy z Kanonu żegnają się z publicznością ostatnią wystawą
Po 20 latach wspólnego tworzenia, wystaw i artystycznych spotkań, Stowarzyszenie Kanon ze Świdnicy kończy swoją działalność. Zanim jednak definitywnie zniknie z mapy kulturalnej miasta, jego członkowie przygotowali wyjątkowy prezent dla mieszkańców – jubileuszową wystawę „Prezentacje 2026”, którą od dziś można oglądać w Wieży Ratuszowej. To nie tylko podsumowanie dwóch dekad pasji, ale i hołd złożony sztuce, która – jak sami przyznają – całkowicie ich pochłonęła.
Ostatnia wystawa, ale nie koniec twórczości
Decyzja o likwidacji stowarzyszenia zapadła już wcześniej, a tegoroczne „Prezentacje” mają charakter pożegnalny. – Jest to nasza ostatnia wystawa. Ten jubileusz jest zarazem końcem naszego stowarzyszenia, bo poddaliśmy je w stan likwidacji i jako stowarzyszenie będziemy działać jeszcze do końca miesiąca – mówi wprost Janina Pacewicz, prezes Stowarzyszenia Kanon. Mimo to atmosfera na wernisażu nie była smutna, a pełna nadziei i artystycznej energii.
Kurator wystawy, Robert Kukla, nie ma wątpliwości, że to nie jest ostateczny koniec tej grupy. – Nikt za bardzo nie wierzy, że Państwo nie będą dalej tworzyli. Może pod innym szyldem, ale na pewno będziecie działali – zaznacza, dodając, że dorobek świdnickich plastyków amatorów jest na tyle imponujący, że szkoda byłoby go zaprzepaścić.
Od akwareli po witraże – różnorodność, która zachwyca
Na dwóch piętrach Wieży Ratuszowej zgromadzono prace 12 artystów: Krystyny Bielejewskiej, Piotra Brzezickiego, Agnieszki Depty, Anny Krętej, Zbigniewa Miciuły, Janiny Pacewicz, Lucyny Pająkowskiej, Eweliny Pol, Ireny Stępień, Marioli Szałkowskiej, Tadeusza Trojana i Zdzisławy Wolańskiej. To prawdziwy przekrój technik i stylów – od malarstwa (akwarela, akryl, olej, batik), przez grafikę, rzeźbę, aż po witraż.
Właśnie witraże, jak podkreśla kurator, są jednym z najmocniejszych punktów ekspozycji. – Zwracam uwagę na te witraże, które są profesjonalne, bardzo efektowne i bardzo atrakcyjne wizualnie. Ale nie tylko na nie warto zwrócić uwagę. Jest to trochę przekrojowa wystawa – mamy tutaj trochę prac archiwalnych sprzed kilkunastu, czy nawet kilkudziesięciu lat. Na pewno warto zobaczyć – zachęca Robert Kukla.
Kanon to nie tylko wystawy, ale przede wszystkim ludzie
Stowarzyszenie powstało w 2006 roku z inicjatywy pasjonatów, dla których sztuka stała się sposobem na życie. Przez dwie dekady grupa nie tylko organizowała cykliczne prezentacje, ale też integrowała środowisko twórców, dając im przestrzeń do rozwoju i wymiany doświadczeń. – Od wielu lat robimy coroczne „Prezentacje”, będące takim przeglądem twórczości Stowarzyszenia Kanon. Jest to twórczość bardzo różnorodna. Jest malarstwo, przede wszystkim różne techniki: akwarela, akryl, olej, batik, ale jest też witraż, grafika, rzeźba. Trzeba pochwalić Stowarzyszenie Kanon, że tyle lat wytrwało, że to nie jest ostatnia wystawa i że będziemy dalej działać, bo warto – podsumowuje kurator.
Dla lokalnej społeczności to ważny moment. Przez lata Kanon był nieformalną akademią sztuki dla dorosłych, którzy nie mieli profesjonalnego wykształcenia artystycznego, ale łączyła ich wspólna pasja. Ich wystawy przyciągały mieszkańców, a warsztaty i spotkania pokazywały, że sztuka jest dla każdego. Koniec stowarzyszenia nie oznacza jednak, że świdnicka scena amatorska zniknie – wielu artystów zapowiada dalszą działalność, być może w nowej formule.
Zobacz, zanim zniknie
Wystawę „Prezentacje 2026” można oglądać przez miesiąc na pierwszym i drugim piętrze Wieży Ratuszowej w Świdnicy. To ostatnia okazja, by zobaczyć w jednym miejscu dorobek artystów, którzy przez 20 lat tworzyli historię lokalnej kultury. Wstęp na wystawę jest bezpłatny, a zwiedzanie możliwe w godzinach otwarcia wieży.
Informacje przekazało Stowarzyszenie Kanon w Świdnicy.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!