Wtorek, 14 lipca 2026
Imieniny: Marceli, Kamil, Angelina

Rolnik z gminy Marcinowice znów zaprasza po słoneczniki dla chorych dziewczynek

Na polach w Wirkach i Marcinowicach zakwitło około 100 tysięcy słoneczników, które mają pomóc w zbiórkach na leczenie dwóch chorych dziewczynek. Grzegorz Guzik po raz kolejny przygotował akcję, z której dochód ma wesprzeć Oli Ślęzak i Marysię Radziemską.

Słoneczniki dla Marysi Radziemskiej

Tegoroczna odsłona akcji została zadedykowana Marysi Radziemskiej, u której zdiagnozowano zespół Retta. Choroba postępuje bardzo szybko i wymaga kosztownego leczenia, które ma spowolnić jej rozwój oraz pomóc w codziennym funkcjonowaniu.

Rodzina dziewczynki walczy o zebranie środków na terapię wartą około 7 milionów złotych. Jak dotąd udało się zgromadzić 900 tysięcy. Pieniądze można przekazywać za pośrednictwem platformysiepomaga.

– Zrywamy bukiety, wpłacamy pieniążki!

Grzegorz Guzik, rolnik

Akcja także dla Oli Ślęzak

Słoneczniki z pól Grzegorza Guzika pomagają również w zbiórce dla Oli Ślęzak. Dziewczynka, podobnie jak Marysia, zmaga się z zespołem Retta. Z dziecka rozwijającego się bez większych problemów stała się osobą głęboko niepełnosprawną, która przestała mówić i kontaktować się z otoczeniem. Pojawiły się także napady padaczki.

Ojciec Oli podkreśla, że choroba działa wyniszczająco i odbiera kolejne umiejętności. Jedyną szansą na zahamowanie jej postępu może być nierefundowany lek dostępny za granicą, którego cena sięga 10 milionów złotych.

Gdzie rosną kwiaty i jak można pomóc

Chętni mogą zrywać słoneczniki na polach w Wirkach – za kopalnią oraz w samej miejscowości, a także w Marcinowicach przy drodze krajowej nr 35. Rolnik prosi, by podczas zbierania bukietów uważać na pszczoły i inne zapylacze, które nadal pracują na tych plantacjach.

Guzik zachęca też uczestników, by dzielili się zdjęciami z akcji. To prosty gest, ale w praktyce oznacza dodatkową promocję zbiórek i większą szansę na wsparcie leczenia obu dziewczynek.

Dlaczego ta inicjatywa jest ważna dla lokalnej społeczności

Tego typu oddolne działania mają dla mieszkańców gminy Marcinowice podwójne znaczenie. Z jednej strony pozwalają realnie pomóc dzieciom w walce z ciężką chorobą, z drugiej pokazują, że lokalna społeczność potrafi szybko zjednoczyć się wokół konkretnego celu.

Akcja Grzegorza Guzika łączy prosty pomysł z wymiernym efektem: bukiet słoneczników staje się wsparciem finansowym dla rodzin, które mierzą się z ogromnymi kosztami leczenia. To także przypomnienie, że pomoc może mieć bardzo lokalny, a jednocześnie skuteczny wymiar.

Co dalej z pomocą dla dziewczynek

Zbiórki na leczenie Marysi Radziemskiej i Oli Ślęzak trwają, a słonecznikowa akcja ma je dodatkowo wzmocnić. Każdy, kto wybierze się na pola, może zabrać ze sobą bukiet i zostawić datki na leczenie obu dziewczynek.

Organizator liczy, że tegoroczna edycja ponownie przyciągnie wielu mieszkańców i osób z okolicy. Informacje przekazał serwis Facebook na podstawie działań Grzegorza Guzika oraz materiałów ze strony siepomaga.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Anna Jurewicz

Reporterka od ludzi i kultury, od 14 lat opisuje Świdnicę z bliska.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!