Czwartek, 16 lipca 2026
Imieniny: Maria, Eustachy, Stefan

Fekalia znów w Wapienniczce. ŚPWiK wskazuje na zatory i nieszczelności sieci

Reklamuj sie w tym artykule

13 lipca po raz kolejny z ul. Sikorskiego i w kierunku potoku Wapienniczka popłynęły ścieki sanitarne, które trafiły do suchego zbiornika i dalej do cieku wodnego. Mieszkańcy alarmują, że problem wraca od lat, a jego skutki są odczuwalne w samym centrum miasta.

Ścieki znów trafiły do potoku Wapienniczka

Do kolejnego incydentu doszło w poniedziałkowe popołudnie. Z instalacji burzowej wypłynęła czarna woda o wyraźnym fekalnym zapachu, która popłynęła otwartym korytem wzdłuż ogrodów działkowych w stronę stacji paliw Orlen. Zanieczyszczenie było widoczne i wyczuwalne z dużej odległości.

Jak relacjonowali mieszkańcy, odór był na tyle silny, że trudno było go znieść nawet kilkadziesiąt metrów od miejsca awarii. To szczególnie uciążliwe, bo zanieczyszczenia pojawiły się w rejonie uczęszczanym przez spacerowiczów i działkowców.

Skąd bierze się problem na Osiedlu Młodych

Z przekazanych informacji wynika, że kłopot nie ogranicza się do jednego punktu. Fekalia mogą spływać z rozległego obszaru obejmującego Osiedle Młodych, rejon ulicy Armii Krajowej oraz tereny sięgające aż spod ulicy Ceglanej. Wapienniczka odbiera bowiem wody opadowe z całej północnej części Świdnicy.

Miasto planuje budowę kolejnego zbiornika na potoku, jednak w źródłowym materiale nie pojawiły się informacje, by równocześnie miały ruszyć naprawy wadliwej kanalizacji. To właśnie ten brak działań naprawczych budzi dziś największe pytania mieszkańców.

ŚPWiK: przyczyną są zatory i nieszczelna sieć

Z odpowiedzi udzielonej przez Świdnickie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji wynika, że awaria ma dwie główne przyczyny: zator w kanale sanitarnym na wysokości ul. Okulickiego oraz nieszczelność kanału sanitarnego i biegnącego obok kanału deszczowego, będąca skutkiem wieloletniej eksploatacji. Spółka wskazała również, że nieszczelność zlokalizowano w rejonie studzienki koło Sądu Rejonowego.

„Pojawienie się ścieków sanitarnych w kanale deszczowym wzdłuż ul. Zamenhofa i w konsekwencji w cieku wodnym Wapienniczka miało dwie przyczyny: pierwszą był zator w kanale sanitarnym na wysokości ul. Okulickiego, który spowodował spiętrzenie się ścieków. Druga przyczyna to nieszczelność zarówno kanału sanitarnego jak i biegnącego obok kanału deszczowego spowodowana wieloletnią eksploatacją. Nieszczelność, którą wstępnie zlokalizowaliśmy w okolicach studzienki koło Sądu Rejonowego przy normalnym przepływie nie powoduje przedostawania się ścieków na zewnątrz kanału. Poprzednia awaria w tym rejonie miała podobny scenariusz, a nieszczelność została usunięta przez naszych pracowników.

Witold Tomkiewicz, rzecznik prasowy miejskich spółek

ŚPWiK podkreśla też, że w podobnych sytuacjach znaczenie mają nie tylko zużyte elementy infrastruktury, ale również zachowania użytkowników kanalizacji. Według spółki do zatorów dochodzi przez wrzucanie do muszli ustępowej przedmiotów, które nie powinny się tam znaleźć.

W samym tylko lipcu pracownicy mieli usuwać takie niedrożności 5 razy. Dziś rozpoczęła się też inspekcja kamerą na odcinku od ul. M.Skłodowskiej-Curie do Armii Krajowej, która ma pokazać stan kanału sanitarnego i pomóc wybrać sposób oraz termin naprawy. Doraźne działania w rejonie awarii z 13 lipca mają być prowadzone na bieżąco.

Jakie naprawy są możliwe i co już zrobiono

Spółka przypomina, że w Świdnicy wciąż funkcjonuje 46,7 km sieci kanalizacji ogólnospławnej, czyli takiej, w której ścieki sanitarne i deszczówka płyną jednym kanałem. Rozdzielanie tych systemów wymaga robót wykopowych, dlatego inwestycje kanalizacyjne są zwykle łączone z miejskimi remontami dróg.

W ostatnich latach taki podział wykonano m.in. na Inżynierskiej, Kraszowickiej, Polnej Drodze, Al. Niepodległości, a wcześniej także na Wrocławskiej i Pl. Św. Małgorzaty. Podobne rozwiązania mają zostać zastosowane przy planowanej modernizacji ul. Chrobrego, gdzie od kanału ogólnospławnego zostaną odłączone rynny i burzowce, a deszczówka popłynie osobnym przewodem.

  • inspekcja kamerą już trwa na odcinku od ul. M.Skłodowskiej-Curie do Armii Krajowej,
  • po jej zakończeniu spółka ma wskazać metodę i termin naprawy,
  • doraźne prace w miejscu awarii z 13 lipca mają być prowadzone na bieżąco,
  • miasto i spółka rozwijają rozdzielanie kanalizacji deszczowej i sanitarnej przy okazji innych inwestycji.

Sprawa ma znaczenie dla całej lokalnej społeczności, bo dotyczy nie tylko komfortu życia mieszkańców Osiedla Młodych i okolic ul. Sikorskiego, ale też jakości środowiska oraz bezpieczeństwa potoku Wapienniczka. To obszar, z którego korzystają spacerowicze, działkowcy i kierowcy, a więc miejsce codziennego ruchu wielu świdniczan.

Na tym etapie wiadomo jedno: awaria nie jest traktowana jako zdarzenie jednorazowe. ŚPWiK prowadzi diagnostykę, a po jej zakończeniu ma zapaść decyzja o sposobie naprawy. Mieszkańcy czekają jednak przede wszystkim na trwałe rozwiązanie, które zakończy powtarzające się wycieki do Wapienniczki.

Informacje przekazało Świdnickie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

35 lat w lokalnych mediach, pilnuje faktów i tonu rozmowy o Świdnicy.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!