Muzyka dawna wróciła do Kościoła Pokoju. Ruszył XXVII Festiwal Bachowski w Świdnicy
Kościół Pokoju w Świdnicy wypełnił się po brzegi, gdy zabrzmiała muzyka Marc-Antoine’a Charpentiera i rozpoczął się XXVII Festiwal Bachowski. Przed publicznością stoją dwa tygodnie koncertów, recitali i nabożeństw, które potrwają do 2 sierpnia.
Uroczyste otwarcie w Świdnicy
Festiwal wystartował w sobotni wieczór, 18 lipca, a inauguracja zgromadziła przedstawicieli organizatorów, miasta i gospodarza świątyni. W otwarciu uczestniczyli Bożena Kuźma, dyrektor Świdnickiego Ośrodka Kultury, prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska, ks. Paweł Meler oraz dyrektor artystyczny festiwalu Jan Tomasz Adamus.
Podczas rozpoczęcia symboliczny gest miał szczególne znaczenie: ks. Paweł Meler przekazał Janowi Tomaszowi Adamusowi XVII-wieczną batutę, która przez najbliższe dni ma towarzyszyć wydarzeniom odbywającym się w Kościele Pokoju. To właśnie ta świątynia pozostaje główną sceną festiwalu, choć muzyka wybrzmi również w innych miejscach Świdnicy i na Dolnym Śląsku.
„Jak zawsze w lipcu jest mi bardzo miło powitać wszystkich, dla których Festiwal Bachowski stał się tak cenną i ważną marką, że warto przyjechać na te nasze muzyczne spotkania nawet z końca świata”
Beata Moskal-Słaniewska, prezydent Świdnicy
Charpentier i francuscy mistrzowie wykonawstwa
Bezpośrednio po inauguracji publiczność usłyszała „Méditations pour le Carême” Marca-Antoine’a Charpentiera. To cykl motetów powstały z myślą o Wielkim Poście, wykonywany rzadko, a jednocześnie ważny dla zespołu Le Poème Harmonique, który od lat sięga po repertuar XVII i XVIII wieku.
Koncert poprowadził Vincent Dumestre, założyciel i dyrygent francuskiego zespołu. Obok instrumentalistów wystąpili chórzyści Capelli Cracoviensis oraz soliści Paco Garcia, Camilo Delgado Díaz i Igor Bouin. Historyczne instrumenty i męskie głosy zbudowały brzmienie, które w zabytkowym wnętrzu Kościoła Pokoju stworzyło skupioną, kontemplacyjną atmosferę.
„Niech mi ktoś poda ciemnego światła pełen kielich pachnący”. To słowa poety Friedricha Hölderlina, które wydają mi się najbardziej oddawać zapach lipca w Świdnicy
Jan Tomasz Adamus, dyrektor artystyczny festiwalu
Program na ponad 30 wydarzeń i nowy cykl „200:20”
Tegoroczna edycja Festiwalu Bachowskiego obejmuje ponad 30 wydarzeń. W programie są koncerty, recitale i nabożeństwa kantatowe, a także nowy cykl „200:20”, którego celem jest prezentacja 200 zachowanych kantat Jana Sebastiana Bacha w perspektywie kolejnych 20 lat festiwalu.
Organizatorzy zapowiadają, że muzyka nie ograniczy się do jednego miejsca. Poza Kościołem Pokoju zabrzmi w zamkach, pałacach i innych nietypowych przestrzeniach, takich jak winnica, stajnia, dworzec kolejowy czy areszt śledczy. Koncerty i wydarzenia trafią też do innych dolnośląskich miejscowości, a pełny program dostępny jest u organizatora.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców
Festiwal od lat jest jednym z najważniejszych kulturalnych wydarzeń Świdnicy, przyciągając nie tylko lokalną publiczność, ale też melomanów z innych części Polski i z zagranicy. Dla mieszkańców to szansa na kontakt z artystami światowej klasy bez wyjeżdżania z miasta, a dla Świdnicy - silny element rozpoznawalności w skali regionu i kraju.
Wydarzenie angażuje także różne miejsca i instytucje w mieście, dzięki czemu kultura wychodzi poza jedną salę koncertową i staje się częścią codziennego pejzażu Świdnicy. To właśnie ta różnorodność przestrzeni i repertuaru sprawia, że festiwal od lat pozostaje ważnym punktem letniego kalendarza.
Co będzie dalej
Przed uczestnikami festiwalu intensywne muzyczne dni aż do 2 sierpnia. W kolejnych koncertach i spotkaniach pojawią się kolejni wykonawcy specjalizujący się w historycznym wykonawstwie, a wydarzenia rozproszone będą po Świdnicy i całym Dolnym Śląsku.
Koncert inaugurujący odbył się dzięki wsparciu Institut français oraz Instytutu Francuskiego w Polsce. Informacje przekazał Świdnicki Ośrodek Kultury.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!