Niedziela, 26 lipca 2026
Imieniny: Anna, Mirosława, Grażyna

Druga edycja lotniczego święta RANWERS w Świebodzicach. Tłumy na lądowisku

Reklamuj sie w tym artykule

Świebodzice na dwa dni zamieniły się w powietrzną stolicę Dolnego Śląska. W sobotę i niedzielę 25–26 lipca 2026 roku na gminnym lądowisku przy ulicy Lotniczej rozbrzmiewał ryk silników, a nad głowami widzów wirowały akrobacyjne maszyny. Druga edycja Dolnośląskich Pokazów Lotniczych RANWERS przyciągnęła tłumy mieszkańców i gości, którzy tłumnie stawili się na bezpłatną imprezę.

Niebo pełne akrobacji

Podczas sobotniego bloku pokazów publiczność mogła podziwiać m.in. starty i lądowania śmigłowca wojskowego Mi-17, występy zespołu Retro Sky Team oraz popisy balonów i widowiskowe pokazy nocne. Największe emocje wzbudził jednak Bartosz Castelli za sterami samolotu akrobacyjnego Pitts. Jego dynamiczny występ, pełen pętli, lotów na plecach i przeciążeń, należał do najbardziej widowiskowych punktów programu.

Pilot zdradził, że podczas figur samolot rozpędza się do 200 węzłów, czyli około 350–370 km/h, a na pilota działają przeciążenia sięgające +6G – wtedy waży sześć razy więcej niż zwykle – lub −3G przy locie odwróconym. Jego ulubioną figurą jest ranwers, podczas której maszyna spala nawet 1,5 litra paliwa na minutę.

Pion w górę, gubimy całą prędkość, obrót przez ogon, świat się obraca… Mega fun.

Bartosz Castelli, pilot samolotu akrobacyjnego Pitts

Organizatorzy: hałas, dym i pirotechnika

Łukasz Jaworski, prezes Towarzystwa Lotniczego w Świebodzicach, podsumowując pierwszy dzień wydarzenia, nie krył entuzjazmu. – Dzisiaj było bardzo dynamicznie, bardzo gorąco, dużo hałasu – mówił. Podkreślił, że niedzielny program został jeszcze bardziej rozbudowany. Na niebie mieli zaprezentować się mistrzowie akrobacji: Artur Kielak, Bartosz Castelli i Maciek Kulaszewski. Organizatorzy zaplanowali też dodatkowe starty i lądowania samolotów, efekty pirotechniczne oraz widowiskowe elementy dymne.

– W niedzielę strzelamy, dymimy, hałasujemy… jest super – zapowiadał Jaworski. Wstęp na imprezę przez cały weekend pozostawał bezpłatny, co dodatkowo zachęcało rodziny z dziećmi do skorzystania z atrakcji. Na ziemi przygotowano strefę gastronomiczną oraz punkty z pamiątkami lotniczymi.

Lotnicze święto dla całych rodzin

Pokazy RANWERS to nie tylko spektakularne akrobacje, ale też okazja do integracji lokalnej społeczności. Świebodzickie lądowisko po raz drugi stało się miejscem, gdzie mieszkańcy mogli z bliska zobaczyć zróżnicowany sprzęt latający – od balonów po śmigłowce wojskowe – i porozmawiać z pilotami. Wydarzenie promuje jednocześnie Dolny Śląsk jako region otwarty na nowoczesne formy rekreacji i turystyki.

Organizatorzy zadbali o bezpieczeństwo: strefa widzów została oddzielona od pasa startowego, a nad porządkiem czuwali strażacy i służby medyczne. Dzięki bezpłatnemu wstępowi na imprezę mogły przyjść całe rodziny, co widać było po liczbie dzieci z aparatami i lornetkami. Dla wielu z nich był to pierwszy kontakt z lotnictwem sportowym.

Druga edycja Dolnośląskich Pokazów Lotniczych RANWERS udowodniła, że Świebodzice mają potencjał, by na stałe wpisać się w mapę największych lotniczych wydarzeń w Polsce południowo-zachodniej. Organizatorzy już zapowiadają kontynuację w kolejnych latach.

Informacje przekazało Towarzystwo Lotnicze w Świebodzicach.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Anna Jurewicz

Reporterka od ludzi i kultury, od 14 lat opisuje Świdnicę z bliska.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!